Pazdziernikowe Mamusie 2007

To jest Wasze forum.
Możecie tu zadawać pytania i wymieniać informacje z innymi Użytkownikami naszego serwisu.
Pisanie tylko dla zarejestrowanych użytkowników!

Moderatorzy: extreme, saba79

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez radość serca » Pn paź 07 2013, 10:27

Stronka za zdrowie!

Hej,

Monia mam nadzieję, że z dziadkiem lepiej, bez żadnych niedobrych wieści...

My po bardzo sympatycznym weekendzie. W sobotę Piotruś miał Kinderbal, przyszli Jego koledzy i koleżanki, zabawa się udała. Dzieci super się bawiły, dużo radości i śmiechu :)
Teraz w sobotę też impreza urodzinowa - dla najbliższej rodziny.
Niedziela szybko minęła, do Kościoła, szybkie zakupy, pograliśmy rodzinnie w planszówkę ("Było sobie życie" - polecam!) i już mamy poniedziałek...
Obrazek
Avatar użytkownika
radość serca
 
Posty: 3707
Dołączył(a): Pt cze 29 2007, 09:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez Naina » Pn paź 07 2013, 15:02

Asiu właśnie widziałam zdjęcia muszę Cię wynająć do malowania buziek nieźle Ci idzie ;)
my chyba znowu w jakiejś bawialni zrobimy Lence urodzinki dla dzieciaczków
A to jest planszówka było sobie życie? wooow muszę poszukać
Ja znalazłam na allegro książkę Ks Malińskiego "Bajki nie tylko dla dzieci"
pamiętam z czasów dzieciństwa, że były tam fajne bajki i szybko zakupiłam
książka parę złotych a przesyłka trzy razy tyle hehe ale bardzo mi zależy to mieć
miałam, ale komuś pożyczyłam i zniknęła...
a będę szła do Lenki do przedszkola kiedyś czytać to właśnie stamtąd sobie bajkę wezmę


Dziadek podobno ma być dziś na jakiś oddział przeniesiony jakiś rehabilitacyjny
wtedy w pt się przewrócił, bo chciał iść siku a myślał, że umie chodzić :sad:
trochę już ta głowa nie ta
podobno już babci nazdał, więc się popłakała
ale ja jej mówiłam, że po wylewie tak jest, to już jest inny człowiek i to choroba przemawia
wujek tam miał zostać na weekend spać żeby znów nie spadł...

ja już się nieco lepiej czuję farmaceutka dała mi coś co mi chyba pomaga
i już się tak nie duszę w nocy ufff

w pracy ruszyła produkcja naboi, nie lubię tego robić bo to jednak Bóg wie do czego służy :(
ale taki los... jeden świadek jehowy odmówił pracy bo to niezgodne z jego wiarą
no cóż na szczęście może też robić co innego to go nie zwolnią...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Naina
 
Posty: 5696
Dołączył(a): N maja 13 2007, 14:50
Lokalizacja: Katowice

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez Izabela77 » Pn paź 07 2013, 18:25

Witam po trzydniowym koszmarze, Tośka wysypało wszędzie, ma krosty na ustach, powiekach, jedna nawet jest na worku spojówkowym, mosznie i ptaku nie mówią o ranie na tyłku i pod pachą. Przez trzy nocki prawie nie spałam z Tosiem, mały przez sen tarzał się po całym łóżku. I jeszcze ta gorączka.

Moniś dawno mnie nie widziałaś albo Ci się coś na oczy rzuciło (może zaklep sobie wizytę na Ceglanej :wink: ), ja i piękny tyłeczek (nie te czasy). Kochana wiem, że zawsze mogę na Ciebie liczyć, ale mam tak niewyobrażalne wyrzuty sumienia, że rok temu musiałaś jeździć kilka razy do Kliniki, że teraz postanowiłam wziąć sprawę we własne ręce i telefon. Udało się, czyli jednym słowem ie ma rzeczy niemożliwych.
Ale się teraz porobiło z tymi szpitalami, pamiętam że w 94' po udarze ludzie miesiącami leżeli na neurologii.

Co do problemów zdrowotnych, to i u mnie sezon rozpoczęty niestety zatoki znowu się odezwały ehh dupiato, zaczęłam nawet zastanawiać się na chirurgicznym usunięciem problemu (cysta w zatoce) i przepłukaniu dziadostwa antybiotykiem od środka. Chociaż ostatnio doszły mnie słuchy, że w Katowicach robią krioterapię zatok - Monia słyszałaś o czymś takim? Możesz rozpuścić wici?

Asiu fajnie, że imprezka się udała. No tak, październik i sezon urodzinowy uważamy za otwarty.
Mikołajowy Kinderbal organizujemy w Centrum Edukacyjnym, więc na mojej głowie zostaje tylko dostarczenie tortu (i chwała Ci Panie Boże).
Miko&Toto
Avatar użytkownika
Izabela77
 
Posty: 4141
Dołączył(a): So lis 05 2005, 01:00
Lokalizacja: miasto starsze od Krakowa

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez Naina » Pn paź 07 2013, 20:13

Izuś ja tam nie musiałam wiele razy jeździć już nawet nie pamiętam ile razy tam jeździłam, może raz może dwa nie ważne
nie rób mi więcej takich rzeczy ja na piękne oczy może bym dostała lepsiejszy termin niż walĘtynki!!!!
Przykro mi, że ta ospa tak się rozszalała, ja to miałam na sobie parę krosteczek, najmniej z mojego rodzeństwa
także nie wyobrażam se mieć to wszędzie... bidulek się męcy...
Co do krioterapii zatok to powiem Ci, że pierwsze słyszę, a w jakim miejscu w katosach to niby robią?
popytam ludzików z pracy bo oni coś mieli z zatokami ale nie wiem czy to...
No właśnie, jak moje babcie były po wylewie to miesiącami na naurologii leżały... a co to jest dwa tygodnie w tak paskudnej chorobie... dziś wywieźli dziadka na jakąś miesięczną rehabilitację do Sosnowca bo do Rept się nie dostał a w Reptach było by lepiej ale ponoć tam chodzących biorą a on jednak niesamodzielny... czas pokaże czy go uda się postawić na nogi
Wyobraźcie sobie, że przy wypisie ze szpitala dostał WÓZEK taki co nawet można się na nim położyć
Tak więc każdy pacjent po wylewie dostaje wózek... BEZZWROTNIE
Na co więc są zbierane te nakrętki???
wujek mój też był 3 dni w hospicjum po szpitalu po wylewie właśnie, niestety po tych 3dniach zmarł i ciocia normalnie ten wózek dostała do domu plus łóżko, ja rozumiem to wypożyczać na czas jakiś, ale tak bezzwrotnie dawać tak drogie rzeczy?
to nie ma się co dziwić, że nie ma wiecznie kasy w nfzcie... masakra jakaś
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Naina
 
Posty: 5696
Dołączył(a): N maja 13 2007, 14:50
Lokalizacja: Katowice

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez Naina » Śr paź 09 2013, 05:16

Piotrusiu
z okazji 6 urodzin
życzę Ci dużo radości
super zabawy
wspaniałych Przyjaciół
wielu przygód
bardzo dużo dobrego zdrowia
szczęścia
i zawsze tak pięknie uśmiechniętej buźki
1oo lat Skarbie :)


:kiss_of_love: :kiss_of_love: :kiss_of_love: :eusa_boohoo: :kiss_of_love: :kiss_of_love: :kiss_of_love:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Naina
 
Posty: 5696
Dołączył(a): N maja 13 2007, 14:50
Lokalizacja: Katowice

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez Izabela77 » Śr paź 09 2013, 10:15


Z okazji 6 urodzin (no, no jesteś już Piotrusiu dużym chłopczykiem)
Ile w ulu pszczół robotnic,
ile pociąg mija zwrotnic,
ile kwiatów liczy łąka,
ile kropek ma biedronka,
tyle szczęścia i słodyczy
w Dniu Urodzin Tobie życzy ...
Mikołaj z rodzicami i braciszkiem
Miko&Toto
Avatar użytkownika
Izabela77
 
Posty: 4141
Dołączył(a): So lis 05 2005, 01:00
Lokalizacja: miasto starsze od Krakowa

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez radość serca » Śr paź 09 2013, 10:20

Hej Wam,

Monia pięknie dziękujemy za życzenia urodzinowe dla Piotrusia :) Jesteś Kochana, że tak pamiętałaś z samego rana i tu, i na FB :)

Iza współczuje tego ospowego wysypu, oby jak najszybciej wszystko się goiło i nie męczyło już Twoich chłopców.
U nas Piotruś ogólnie całkiem nieźle przeszedł ospę, tzn. bez gorączki, był w sumie pogodny, za to był też bardzo wysypany, właściwie na calutkim ciele, bardzo dużo miał krost na głowie, we włosach. Pamiętam, że starałam się policzyć te krosty i po 200 przestała liczyć, a dużo mi jeszcze zostało. Każde smarowanie to było z głowy 45-60 minut...

U nas dziś miły dzień, Piotruś kończy 6 lat :) Ale to zleciało, wyrósł nam chłopak ;) Ja sobie dużo wspominam, jak to było dokładnie 6 lat temu, miłe refleksje :)
Dziś już na progu sali w przedszkolu powiedział pani dyrektor, że dziś ma urodziny i wręczył ogromną torbę z cukierkami. Także będą miały dziś wszyscy słodką wyżerkę.
Obrazek
Avatar użytkownika
radość serca
 
Posty: 3707
Dołączył(a): Pt cze 29 2007, 09:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez radość serca » Śr paź 09 2013, 10:21

Iza Tobie również serdecznie dziękujemy za życzenia :)
Obrazek
Avatar użytkownika
radość serca
 
Posty: 3707
Dołączył(a): Pt cze 29 2007, 09:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez Naina » Cz paź 10 2013, 15:18

Ty nam tu nie dziękuj Asiu ino tortem dobrym ciepnij ;)

jeszcze tata od R też trafił do szpitala... mówię wam jakieś fatum nad nimi czy co...

u nas dziś zebranie z nowym prezesem
jak stwierdził, nikogo nie zwolni... WOW
zainwestuje i będziemy produkować pełną parą
podziękował, że za taką jałmużnę pracujemy już tyle lat
docenił nas, że mimo tak małych zarobków nie zeszliśmy z tego tonącego statku
to o nas dobrze świadczy i jest pełen dobrych nadziei
więc chyba pracy nie stracę a może i wreszcie będę zarabiać więcej niż 1260...

przedwczoraj dzwonili do mnie z przedszkola, ale że głośne maszyny chodziły na hali
więc nie słyszałam dzwonka
co się potem okazał Lena zwymiotywała i kazali po nią przyjść
wyobraźcie sobie, że Lena pani zgłosiła, że chce wymiotywać
i pani powiedziała - to idź..
i poszła do wc
a żadna pani z nią nie poszła
czujecie to????
lepiej jakby im na dywan narobiła może...
a jakby tak się zakrztusiła??? boję się myśleć nawet...
dopiero potem jak już wróciła do jakaś pani poszła zobaczyć czym...
one są bez wyobraźni czy ino rżną takie głupie??!!
szok

to tyle
miłego dnia
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Naina
 
Posty: 5696
Dołączył(a): N maja 13 2007, 14:50
Lokalizacja: Katowice

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez radość serca » Pt paź 11 2013, 11:44

Hej,

Monia dobry torcik będzie jutro, więc Piotruś na pewno wpadnie tu z poczęstunkiem :)

Dużo zdrówka dla R taty, oj prawo serii z tymi chorobami u Was :(
A już z tym wymiotowaniem Lenki w przedszkolu to się paniusia nie popisała, naprawdę pełen luz widzę pani wychowawczyni, ręce opadają. Dziecko to może samodzielnie iść skorzystać z toalety, albo raczki umyć, a nie wymiotować. Brak słów po prostu...

My jutro świętujemy rodzinnie urodzinki Piotrusia. Tradycyjnie jak to Jego urodzinki robię na słodko, tort zamówiony, wczoraj sporo podszykowałam innych słodkości, upiekłam ciasto.

I zapomniałam o najważniejszym, Piotruś został szczerbolkiem, nie ma już pierwszego mleczaka, kolejne dwa się ruszają, także zaczęło się ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
radość serca
 
Posty: 3707
Dołączył(a): Pt cze 29 2007, 09:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez Naina » Pt paź 11 2013, 15:03

no to czekam jutro na Piotrusia :)
pochwal się jakimiś przepisami
bo ja mam pustkę w głowie
Leni już też bez dwóch zęboli i na razie cisza i dobrze
raz miała borowanie ale na lajcie to zniosła :)
nareszcie weeeeeeeeeeekenddddddddddddddddd
mieliśmy jechać na wycieczkę z mojej pracy na dwa dni do Ujsoł w góry
ale że się wszystko tak zaczęło sypać to zrezygnowaliśmy
a tak mi żal :(
taka imprezka :(
ehhh ani ich dziś nie umiałam słuchać jak się umawiali co biorą ze sobą ;(
nigdy nie wiadomo jaką decyzję się dobrze podejmie no trudno
może zaś jakąś wyjazdową zorganizują...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Naina
 
Posty: 5696
Dołączył(a): N maja 13 2007, 14:50
Lokalizacja: Katowice

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez Izabela77 » Wt paź 15 2013, 10:04

Asia jak rodzinne świętowanie?
Gratulujemy Piotrusiowi utraty pierwszego zębola. Miko zęby jeszcze ma w komplecie, zobaczymy jak długo.
U Mika w przedszkolu dzieci też przynoszą słodycze. W tym roku chciałam przynieść tort z cukierni, żeby dzieci zamiast przedszkolnego podwieczorku zjadły po kawałku ale ponoć sprzeczne jest to z przepisami. Muszę jeszcze porozmawiać z dyrektorką, może trafię na inną interpretację przepisów, chociaż dzieci robią dzisiaj w przedszkolu sok z przyniesionych owoców i warzyw, więc o co chodzi?

Moniś jak Lenka? Zdrowa? Jak ojciec R. dalej w szpitalu?
Co do zachowania Pań w przedszkolu, to szkoda komentować, niestety u Nas mamy ten sam typ (może to jakaś rodzina :wink: ).
Szkoda wycieczki, no i fajnie że nowy szef na początku tak pięknie się zaprezentował, oby tak dalej.

Dziewczyny, nie wiem jak u Was ale w moim najbliższym otoczeniu (zresztą u A. w pracy też) totalny wysyp ciąż, aż strach do roboty przychodzić :shock: W czwartek jadę do damskiego :wink: lekarza zmienić tabsy, zaleta obecnych to to że są tanie ale niestety mam takie krwotoki w czasie okresu, że hemoglobina poleciała na dół drastycznie (nawet w ciąży było lepiej), nie mówiąc o kiepskim samopoczuciu i chłonności podpasek.
Miko&Toto
Avatar użytkownika
Izabela77
 
Posty: 4141
Dołączył(a): So lis 05 2005, 01:00
Lokalizacja: miasto starsze od Krakowa

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez radość serca » Wt paź 15 2013, 10:58

Hej,

Iza u nas właśnie ostatnio cisza w eterze, jeśli chodzi o ciążę. Za to jakiś czas temu był prawdziwy wysyp bejbusiów (i w rodzinie, i wśród znajomych).
Świętowanie urodzinowe Piotrusia udało się fajnie, było sympatycznie i wesoło :)

Monia następnym razem odbijecie sobie z nawiązką imprezkę ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
radość serca
 
Posty: 3707
Dołączył(a): Pt cze 29 2007, 09:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez Naina » Wt paź 15 2013, 14:42

Izuś myślę ,że fajny pomysł z tym tortem i jak zrobią jakieś sprzeciwy to tego nie zrozumiem, u nas nie raz dzieci na podwieczorek dostają drożdżówkę ale jej nie piecze kucharka, po prostu kupują w cukierni, więc na tort powinni się zgodzić
super pomysł
Ojciec r wyszedł ze szpitala, na razie tylko dziadek na tej rehabilitacji ale nie ma poprawy :/
no szkoda Ujsoł... ale tak to jest człowiek nigdy nie wie co robi dobrze...
Wyglądało fatalnie, jakby miał ktoś umrzeć a trudno się wtedy bawić no ale zobaczymy
Fajnie, że robili dziś sok
Lena dziś miała wycieczkę do straży pożarnej za niedługo przyjdzie do przedszkola mydlarnia gdzie będą dzieciaki swoje mydła tworzyć potem ta wycieczka do muzeum chleba a na grudzień do Katowic przyjeżdża Majka Jeżowska to pewnie Lena też będzie chciała na to pójść, teraz jak nie ma tych dodatkowych zajęć to na wszystko ją zapisuję, niech nie siedzi tylko w tym nudnym przedszkolu
U mnie z tabsami z kolei odwrotnie też mam super tanie ale krwawienia jak na lekarstwo prawie wcale... ale jakoś nie chce mi się iść do gina może tej endokrynolog to powiem, zobaczymy co ona na to choć zbyt rozmowna nie jest :/
Lenka nadal kaszle... ale tylko kaszle ja z resztą też...

Asiu tak jest kiedyś się odbije imprezowanie, listopad niedługo ;)

jutro spotkanie z nowym prezesem zaś coś nowego się dowiemy...
dziś na obiad zupa grzybowa, wstyd się przyznać ale pierwszy raz taką robiłam...
brata teść mi przywiózł więc wczoraj jajeczniczka a dziś zupa grzybowa
mmmmmmmmmmmmmmm
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Naina
 
Posty: 5696
Dołączył(a): N maja 13 2007, 14:50
Lokalizacja: Katowice

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez radość serca » Pn paź 21 2013, 09:50

Hej Wam,

Dziś mam toporny dzień, tak nie chciało mi się przyjść do pracy, że szok, a tu dopiero poniedziałek. Się rozleniwiłam po weekendzie. A weekend miałam całkiem, całkiem, relaks :)
Byliśmy z P w kinie na "Grawitacji" ciekawy film, niezłe widoki, fascynujące powiedziałabym.
Piotruś był od piątku do wczoraj u teściów, bo też umówili się na kino ("Klopsiki kontratakują - ponoć śmieszna bajka) i miał wspólny czas z dziadkami :)

Jutro ma Bal Jesieni w przedszkolu, będzie wiewiórką :)

Buziaki.
Obrazek
Avatar użytkownika
radość serca
 
Posty: 3707
Dołączył(a): Pt cze 29 2007, 09:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez Naina » Pn paź 21 2013, 12:54

ja miałam wolne bo musiałam zrobić badania krwi na tą tarczycę bo za tydzień wizyta
poszłam też do mojego ogólnego kazał mi się zaszczepić na tą odporność
osłuchał mnie płuca i oskrzela czyste ale polecał szczepienie
zanim jednak to szczepienie to skierowanie do laboratorium na krew
ale jak mam iść jak ciągle jestem zaziębiona
eh chyba mi się to nie uda

pogoda cudna jak na urlop
wyprałam u Leni dywan co prawda jedną ręką bo mi w przychodni zaś zmasakrowały żyłę :(
w międzyczasie mam sprzedać od Cioci auto, bo wujek zmarł i ona do tego nie ma głowy
że też mój chop nie chce się zgodzić na takie autko dla mnie :(
przy okazji robienia mu zdjęć sobie nim pojeździłam mmm chciałabym mieć swoje autecko... oj chciała...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Naina
 
Posty: 5696
Dołączył(a): N maja 13 2007, 14:50
Lokalizacja: Katowice

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez Izabela77 » Śr paź 23 2013, 08:54

Moniś dobrze zastanów się z tym szczepieniem, domyślam się że chodzi o grypę?
A ile chcecie za to autko? I przykro mi z powodu śmierci wujka.

Asia jak tam Pan Wiewiór? :wink: zapodaj zdjęcie.

Powiem Wam, że ostatni tydzień strasznie szewski był. Lekarz nie zmienił mi tabsów, dostałam leki na krzepliwość i zobaczmy co dalej. Potem nastąpiły dwie katastrofy i na koniec od niedzieli Miko oczy w ropie, od zatok oczywiście. Znowu badanie przesunięte na czas nieokreślony, bo chorego na oddział nie wezmą :x w dodatku trzeba przesunąć kinderbal, a rano Tośko obudził się z gilami pod nosem, wyć mi się chce.
Miko&Toto
Avatar użytkownika
Izabela77
 
Posty: 4141
Dołączył(a): So lis 05 2005, 01:00
Lokalizacja: miasto starsze od Krakowa

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez radość serca » Śr paź 23 2013, 11:32

Hej,

Iza zdjęcie Piotrusia jako Wiewióra mam na komórce, jak ściągnę to wstawię :) Bal w każdym razie udał się :)
Współczuję trosk, przede wszystkim dużo zdrówka dla Twoich chłopców i dla Ciebie lepszego samopoczucia.

Monia spróbuj przekonać R do autka, może uda się Go namówić. Jak tam Twoje wyniki badań?

U mnie też ostatnio dolina, w pracy lipa, nie mogę dojść do ładu z szefem, w poniedziałek dał popis niezły mobbingu, na który ja nie pozwolę, skończyłam naszą rozmowę i się rozłączyłam, ech... Wyszłam z pracy w środku roboty. Jestem teraz na zwolnieniu, muszę ochłonąć i pomyśleć. Bardzo tęsknie za pracą i moimi współpracownikami, nosi mnie w domku z lekka, ale póki co jest jak jest... Szkoda nawet pisać więcej w tym temacie...

Planuję się wziąć za umycie okien, pogoda spoko, miałabym z głowy, ale to może jutro, dziś po południu na angielski z Piotrusiem.
No to tyle u mnie...

Buziaki.
Obrazek
Avatar użytkownika
radość serca
 
Posty: 3707
Dołączył(a): Pt cze 29 2007, 09:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez Izabela77 » Śr paź 23 2013, 12:03

Asiu widzę, że mamy podobny problem.
Z tym, że u mnie jest trochę z innej strony, bo pani dyrektor wydziału zdaje się, że jestem wołem roboczym i dodaje mi coraz to nowych obowiązków niekoniecznie związanych z moich stanowiskiem. Mam już tego serdecznie dość, tym bardziej, że wzięłam na siebie zajęcia, które prowadzę za koleżankę (jest w ciąży) i w domu ostatnio tylko bywam.
Miko&Toto
Avatar użytkownika
Izabela77
 
Posty: 4141
Dołączył(a): So lis 05 2005, 01:00
Lokalizacja: miasto starsze od Krakowa

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez radość serca » Śr paź 23 2013, 14:00

Iza trzymaj się zatem w tej robocie i nie dawaj się!

Ja jednak umyłam te okna :D 8)

Zmykam zaraz odebrać Piotrusia z przedszkola...
Obrazek
Avatar użytkownika
radość serca
 
Posty: 3707
Dołączył(a): Pt cze 29 2007, 09:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez Naina » Śr paź 23 2013, 21:54

Izuś wolałabym uniknąć szczepionek, bo to i tak tylko na rok
a być może nawet nie zadziałają :/
przykro mi z powodu choroby dzieciaczków, więc życzę dla Nich duuuuużo zdróweczka
autko w końcu oddałam w ręce handlarza... nie mam głowy do takich interesów
taki pan u mnie w pracy się tym zajmuje i oby go szybko sprzedał
jak dla mnie autko nie ma wspomagania kierownicy więc ciężko się nim parkuje
ciocia chciała za nie jakieś 10 tysięcy do negocjacji ale już teraz mnie ten temat aż tak nie nurtuje
zrobiłam co mogłam żeby pomóc

Asiu no właśnie na fb widziałam, że szukasz pracy
dobrze zrobiłaś, ochłoniesz i przemyślisz i dobrze, że nie dałaś sobą pomiatać
w końcu szef to taki sam człowiek jak ja czy Ty ino ma więcej kasy i myśli że każdego może zgnębić
bo mu płaci, ale każdy pracuje na swoje pieniądze więc powinien ludzi docenić
bo co mu po firmie gdy nie będzie miał pracowników
to w nich siła i moc
eh
nie mniej jednak, 3mam kciuki za pozytywne rozwiązanie problemów
A wyniki badań będę mieć za tydzień dopiero, u endokrynologa

też się boję o przyszłość w firmie, niby ma być różowo bo nikogo nie zwolni
ale za to dowalą pracy za te same pieniążki
sama już nie wiem, staram się nie myśleć
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Naina
 
Posty: 5696
Dołączył(a): N maja 13 2007, 14:50
Lokalizacja: Katowice

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez Naina » Cz paź 24 2013, 05:02

Obrazek
Obrazek


Niech każdy dzień jest pełen miłych przygód
duuuużo dużo dobrego Mikuniu :*
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Naina
 
Posty: 5696
Dołączył(a): N maja 13 2007, 14:50
Lokalizacja: Katowice

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez radość serca » Cz paź 24 2013, 10:27

Mikołajku, wszystkiego najlepszego z okazji 6. urodzin, rośnij zdrowiutki, szczęśliwy i uśmiechnięty :)
Tego życzy Ci Piotruś z rodzicami :)
:mylove:

Dopiero co nasze dzieciaki w brzuchach siedziały, a tu już 6-latki ;)

Dobrze, ze pomyłam wczoraj te okna, bo dziś deszczowy dzień...

Monia niestety w wielu firmach nie jest kolorowo, co chwilę i od różnych osób słyszy się przeróżne historie... Przykre to...
Obrazek
Avatar użytkownika
radość serca
 
Posty: 3707
Dołączył(a): Pt cze 29 2007, 09:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez Izabela77 » Cz paź 24 2013, 18:45

Dziękuję w imieniu Jubilata, który stwierdził, że skończył 6 lat i jest już dorosłym mężczyzną :lol: rządzi na całego, bo dzisiaj mam urodziny. Ależ ten czas leci.

Co do pracy powiem ehhh, szkoda życia i nerwów, ale z drugiej strony trzeba za coś żyć. Przykre to w jakich czasach przyszło Nam żyć.
Miko&Toto
Avatar użytkownika
Izabela77
 
Posty: 4141
Dołączył(a): So lis 05 2005, 01:00
Lokalizacja: miasto starsze od Krakowa

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez Izabela77 » Pn lis 04 2013, 16:46

Koleżanki co z Wami? Strajkujecie? Co u Was słychać?

Święta listopadowe spędzone rodzinnie i w oczekiwaniu (kuzynka A. jest na dniach i czekamy na wiadomości).
W pracy zaryp w ciapki, kończą się projekty i trzeba zrobić rozliczenia, sprawozdawczość (któż nie lubi tej roboty :( ), a od stycznia kierat od nowa.

Moniś jak przygotowania do urodzin?
Miko&Toto
Avatar użytkownika
Izabela77
 
Posty: 4141
Dołączył(a): So lis 05 2005, 01:00
Lokalizacja: miasto starsze od Krakowa

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez Naina » Pn lis 04 2013, 17:15

e ja mam jakiegoś doła... ani mi się gadać nie chce
w pracy zaś nawymyślali kwadratowe jaja dzięki naszemu prezydentowi
z jego jebniętym ruchomym czasem pracy...
przyszły tydzień robię po 6 godzin a na koniec miesiąca po 10 kurrrrrrrrrrrrrrrrrrrr....
wrrrr

do urodzin przygotowania słabe Izuś, tzn jedne już za nami, bo moja część rodziny już była na moich i Leny urodzinach a teraz część od Rafała ma przyjść w sobotę, bo jakoś tak odniechciało mi się ich tu razem uciskać...
bo wiecznie robią kwas i się kłócą, więc po co mi to
i tak mam nerwy bo nas mają głęboko w nosie cały rok, życzeń mi nie raczyli złożyć ale na urodziny na wyżerę to kurna wszyscy chcą tu przyciś :( a ja tyle miejsca nie mam przecież, to mądra teściowa powiedziała, że mam powynosić meble, tak co się wszyscy zmieszczą... ehhh
póki co Lena od soboty na antybiotyku bo ma zapalenie krtani i gardła :/
nie wiem czy odwołam te urodzinki w bawialni czy nie, zobaczę jak się to wyklaruje
wiem, że jutro zdjęcia w p-lu do kalendarza a to był zawsze mój prezent pod choinkę dla dziadków
no ale wątpię, że ją jutro tam puszczę więc dupa blada
jedna kuzynka też się rozchorowała więc z urodzin zrezygnowała i nie umiem nazbierać 5 dzieci :(
boję się, że to będzie jedna wielka lipa :(

już raz zawiodłam Lenkę, bo jak robiłam te nasze urodzinki dla moich 26go to ambitnie zaczęłam piec ciasta i tort to kurna tort wyszedł wysokości 5 cm a śmietan to 4 robiłam bo wszystkie się psuły, więc nie było jak na tych 5centymetrach wrzucić świeczki
a tak wielce miałyśmy stroić nasz tort :/ więc raz już ją zawiodłam
teraz pojechałam zamówić tort bo przecież drugiej siary nie odstawię a przynajmniej będzie miała z Barbi...
a wtedy to nic mi kompletnie nie szło :( ciasta nie wyszły tak piękne jak chciałam wszystko mi wtedy z rąk leciało
choć to moja część rodziny była czyli sama przyjemność, teraz będę mieć większe nerwy na sobotę
ale nic, trza to odwalić i z głowy
dziwi mnie tylko taka rzecz, skoro my nie chodzimy na niczyje urodziny ze strony R to dlaczego oni przychodzą tu do nas na urodziny?
to chyba powinno działać tak z wzajemnością, każdy ręce umywa urodzin nie odprawia bo wielce się oszczędza a do mnie zawsze jakby szło to całe wesele przydupia...
i tak to u mnie jest...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Naina
 
Posty: 5696
Dołączył(a): N maja 13 2007, 14:50
Lokalizacja: Katowice

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez Izabela77 » Wt lis 05 2013, 09:59

Moniś z tym dołem to chyba taka aura jest, bo u mnie też nastroje nostalgiczne i depresyjne.
Za dużo na siebie wzięłam i szczerze powiedziawszy nie bardzo sobie z tym radzę, tym bardziej, że w domu nie mogę liczyć na pomoc choćby w sprawach obiadu czy posprzątania. Przyjeżdżam z pracy i drugi etat mam, dzieci i teściowie, którzy czasami dają bardziej w du.ę niż moje łobuziaki.

Co do urodzin Lenki to współczuję, ale moim zdaniem powinnaś być bardziej asertywna i np. w dniu w którym ma przyjść rodzina R. zorganizować całodniową wycieczkę.
Co do pracy, napiszę oj.

Asia hej, hej?
Miko&Toto
Avatar użytkownika
Izabela77
 
Posty: 4141
Dołączył(a): So lis 05 2005, 01:00
Lokalizacja: miasto starsze od Krakowa

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez radość serca » Wt lis 05 2013, 10:24

Hej

Monia Ty nie patrz jak komuś pasuje, tylko rób jak sama uważasz i jak Ci serce dyktuje. Zdrówka dla Lenki, niech zdrowieje. Mam nadzieję, że uda się Wam zrobić Kinderbal w pełnym składzie, i że dzieci będą mieć uciechę, a największą oczywiście Lenka, bo to Jej święto.
Co do pracy to widzę, że u każdej z nas jakieś doły... Samo życie. Zrobić swoje i do domu, szkoda nerwów na coś, na co niestety nie mamy wpływu.

Iza dużo siłek na intensywny czas.

U nas po Świętach spokojnie, bez pośpiechu poodwiedzailiśmy Bliskich na cmentarzach, były trzy dni w sumie na to, więc wszystko bez pospiechu i na spokojnie. Udało się też złożyć Piotrusiowi biurko, ma swoje miejsce do nauki czy rysowania. Dzięki małemu przemeblowaniu udało się wszystko fajnie poukładać, pokój pełen zmian, typowo chłopięcy, ale taki pogodny, jak się do niego wchodzi. Dostanie na Gwiazdkę komputer i będzie już w pełni doposażony pokoik ;)

Buziaki.
Obrazek
Avatar użytkownika
radość serca
 
Posty: 3707
Dołączył(a): Pt cze 29 2007, 09:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez radość serca » Wt lis 05 2013, 10:24

A i zapisałam wczoraj Piotrusia do szkoły, do klasy Ia, na dniach ma też zapisać się do tej samej klasy najlepszy kolega Piotrusia. Fajnie by było, jakby razem byli w jednej klasie, chłopakom byłoby raźniej.
Obrazek
Avatar użytkownika
radość serca
 
Posty: 3707
Dołączył(a): Pt cze 29 2007, 09:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Pazdziernikowe Mamusie 2007

Postprzez Naina » Wt lis 05 2013, 16:40

jednak postanowiłam nie dawać jeszcze Leny jutro do przedszkola po to, żeby dać cukierki
rozda jak wyzdrowieje, bo w sumie antybiotyk jeszcze na jutro jest
jakoś tą Nibylandię przeżyjemy a potem jest czwartek, ja mam piątek wolne
i jeszcze potem wtorek też mam wolne to może ją dopiero w środę puszczę
nie ma sensu burzyć tego co troszkę naprawione, choć jeszcze pokasłuje
na urodzinki póki co ma tylko 4 dzieci plus ona, mam nadzieję, że już nikt nie pochoruje
ehh szkoda mi jej, tak na to zawsze liczy
ciężko niektórym wytłumaczyć, że dla niej prezentem jest wspólna zabawa w tej nibylandii
a nie jakieś rzeczy, ona nie chce prezentów ino obecność no ale niektórzy chyba inaczej do tego podchodzą
tak czy siak mam nadzieję, że się wszystko ładnie uda

dziś w pracy zmienili zaś decyzję, że niby nie będę na zmiany robić
ja już co dzień to lepsze wieści przynoszę ehhh

Asiu fajnie, też chodziłam do klasy A i miło to wspominam
chciałam iść dziś też Lenkę zapisać ale mąż mi zrobił wodę z mózgu
że może jednak nie do tej szkoły
więc rozmowy trwają...

Izuś doskonale Cię rozumiem z tym drugim etatem w domu i życzę sił...
jeszcze parę lat i sobie to odbijemy, będziemy latać na szoping, do salonów coś ze sobą zrobić
spełniać swoje pasje jak nasze dzieci będą nas miały głęboko w ..... :) ;)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Naina
 
Posty: 5696
Dołączył(a): N maja 13 2007, 14:50
Lokalizacja: Katowice

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Forum ogólne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 5 gości

cron