


ziazia25 napisał(a):A zdanie"nie będę dziecku zabierała dzieciństwa"jest-wg mnie-nieadekwatne do sytuacji, ale słyszałam je już tyle razy, że przywykłam. Zresztą na ogół jest to jedyny argument przeciwnych wcześniejszemu posyłaniu dzieci do szkoły mam...
Ja uważam-niech każdy robi jak uważa, dopóki ma wybór.
natkaa napisał(a):I jeszcze jedno, czy jako 5-latek nie ma prawa zostać przyjęty do przedszkola w pierwszej kolejnośći przed np. młodszymi dziećmi, czy może zostać nieprzyjęty z braku miejsc, czy może przedszkole ma obowiązek zapewnic miejsce takiemu dziecku?
Dudlina napisał(a):ziazia25 napisał(a):A zdanie"nie będę dziecku zabierała dzieciństwa"jest-wg mnie-nieadekwatne do sytuacji, ale słyszałam je już tyle razy, że przywykłam. Zresztą na ogół jest to jedyny argument przeciwnych wcześniejszemu posyłaniu dzieci do szkoły mam...
Ja uważam-niech każdy robi jak uważa, dopóki ma wybór.
Nie rozumiem. Jak to nieadekwatne? Sama piszesz, że jest to jedyny argument. I taki jest. Nie ma o co kruszyć kopii.Jedni poślą wcześniej, inni nie, bo mając wybór wybiorą dłuższe beztroskie dzieciństwo brzdąca.
Ale nie wydaje mi się, że jest to zdanie nieadekwatne.
My np. z tego względu właśnie nie poślemy Julci do szkoły wcześniej.
Jedyna korzyść wcześniejszego posyłania to taka, że dziecko szybciej pójdzie do pracy. Czy są inne korzyści? Napiszcie!


zubelek napisał(a):Dudlina napisał(a):ziazia25 napisał(a):A zdanie"nie będę dziecku zabierała dzieciństwa"jest-wg mnie-nieadekwatne do sytuacji, ale słyszałam je już tyle razy, że przywykłam. Zresztą na ogół jest to jedyny argument przeciwnych wcześniejszemu posyłaniu dzieci do szkoły mam...
Ja uważam-niech każdy robi jak uważa, dopóki ma wybór.
Nie rozumiem. Jak to nieadekwatne? Sama piszesz, że jest to jedyny argument. I taki jest. Nie ma o co kruszyć kopii.Jedni poślą wcześniej, inni nie, bo mając wybór wybiorą dłuższe beztroskie dzieciństwo brzdąca.
Ale nie wydaje mi się, że jest to zdanie nieadekwatne.
My np. z tego względu właśnie nie poślemy Julci do szkoły wcześniej.
Jedyna korzyść wcześniejszego posyłania to taka, że dziecko szybciej pójdzie do pracy. Czy są inne korzyści? Napiszcie!
niestety zabrane dzieciństwo wychodzi później, kiedy w szkole zaczyna się dorastanie. Wiem co mówię mam 12 latkę, na szczęście najstarszą w klasie i widzę, jak dzieciaki dążą do dorosłości i te z końca roku dorastać muszą niemal rok szybciej...a po co ? Lepiej nich bawią się lalkami rok dłużej, zanim zaczną o błyszczykach myśleć, bo na to mając całe dorosłe życie a do beztroskiej zabawy już nie wrócą
kluska napisał(a): dziecko samo chce,samo dojrzewa,to matki chyba czasami nie dojrzały,zeby być juz rodzicem uczniaka,ciagle widzą w swoim dziecku nieporadne stworzonko;-)

Użytkownicy przeglądający to forum: alanka28, Eda_Vis, violka i 5 gości